content top

Zabawki edukacyjne

organkiWielu producentów zabawek reklamuje swoje wyroby, mówiąc o nich, że to zabawki edukacyjne. Zastanówmy się przez chwilę na kilku przykładach, jakie cechy musi posiadać zabawka, aby zasłużyła na to miano.

Zabawką edukacyjną często mają być klocki. Nie chodzi wyłącznie o oryginalne Lego, ale też wiele mniej lub bardziej do nich podobnych produktów. Ich wartość edukacyjna ma polegać na tym, że dziecko, budując z klocków, ćwiczy wyobraźnię przestrzenną, zaczyna rozumieć pewne zasady fizyki i uczy się bardzo specyficznej jednak metody łączenia poszczególnych klocków ze sobą. Zdecydowanie można powiedzieć, że klocki mogą być zabawką edukacyjną. Dlaczego mogą, a nie po prostu są? Odpowiedź jest banalnie prosta- są, jeśli dzieci wykorzystują klocki plus minus zgodnie z przeznaczeniem.

Serie „komputerów” i „tabletów” edukacyjnych to jeden z najpopularniejszych prezentów. W gruncie rzeczy jednak ich rolą jest bardziej odciążenie rodziców niż rzeczywista edukacja. Wcześniej to rodzice podawali dziecku jabłko i mówili, że tak się nazywa. Dziś robią to prymitywne technologicznie urządzenia stylizowane na różne elektroniczne gadżety. Wbrew nazwie, jest to jednak z najmniej „edukacyjnych” zabawek, gdyż w najlepszym wypadku przekazuje podstawową wiedzę, natomiast nie rozwija żadnych szczególnych umiejętności.

Różnego rodzaju gry słowne. Te są prezentowane jako edukacyjne, choć zwykle wymagają od graczy już osiągnięcia pewnego szczebla zaawansowania. Można by więc przyjąć, że są edukacyjne, ale nie tyle uczą, ile raczej pomagają rozwijać już posiadane umiejętności.

Trochę inaczej rzecz ma się z koncepcyjnymi grami różnego typu, polegającymi na połączeniu skromnej choćby aktywności ruchowej z umiejętnością przewidywania. Ze dwadzieścia lat temu taką funkcję spełniały „baseny” z rybami mającymi w pyszczkach magnes i które trzeba było łowić miniwędką. Dziś oczywiście taka zabawka nie byłaby szczytem marzeń większości dzieci, ale ostatecznie zabawek dla dzieci, które mają działać w podobny sposób jest całe mnóstwo. Czynnikiem edukacyjnym, który stymuluje dziecko, jest tu szeroko rozumiana interakcyjność takich zabawek.

Tagi , ,
Read More

Zabawki dla rozwoju dziecka

klocki-dla-dzieciDziecko, aby prawidłowo się rozwijało, musi mieć zapewnione odpowiednio bogate środowisko. W naukach socjologicznych rozumieć przez to należy takie otoczenie, które daje młodemu człowiekowi możliwości rozwoju przez interakcje z innymi osobami, ale także przez wykorzystanie przedmiotów. Oczywiście największą rolę będą odgrywały zabawki.

Dla dziecka jednak nie wszystkie zabawki będą miały identyczną wartość edukacyjną. Niektóre będą pomagały rozwijać umiejętności analityczne, inne wyobraźnię, a jeszcze inne będą wspomagały rozwój zupełnie innych umiejętności i zdolności dziecka. Dlatego też ważne jest, aby wybór zabawki był podyktowany nie tylko widzimisię dziecka, ale także wartością, jaką zabawka ta może wnieść w jego rozwój.

Dość powszechnie mówi się, że popularne obecnie zabawki, w przeciwieństwie na przykład do klocków czy układanek, nieszczególnie poprawiają rozwój dziecka. To nie do końca prawda. Oczywiście- jeśli dziecko będzie miało jedynie całą półkę postaci superbohaterów, rozwój ten będzie bardzo jednokierunkowy, ale jednak będzie. Zabawki takie wspomagają bardzo dobrze wyobraźnię dziecka, nierzadko mogą być powodem zwiększenia aktywności ruchowej, a tego ostatniego na pewno nie zapewniają puzzle ani gry słowne.

Oczywiście decydującym czynnikiem, który będzie miał wpływ na to, jaką zabawkę kupić, powinien być wiek dziecka. To logiczne, że jednoroczniak, trzylatek i siedmiolatek nie będą bawiły się w taki sam sposób, natomiast też nie ma niczego złego, jeśli dzieci z różnych grup wiekowych od czasu do czasu będą bawiły się razem, bo w takim przypadku ważniejsze niż zabawki będzie towarzystwo innych dzieci, a zabawki mają tylko być czymś w rodzaju wspólnego tematu. Dlatego też wybór zabawek, owszem, należy zapewnić dziecku duży, jednak trzeba zawsze dbać i o to, aby dziecko widywało się z rówieśnikami.

Zabawki odgrywają niebagatelną rolę w prawidłowym kształtowaniu osobowości dziecka. Mogą być wykorzystywane nawet w celach tak abstrakcyjnych, jak kształtowanie postaw społecznych czy osadzanie wzorów osobowościowych, ale te funkcje nie są niczym nowym- tak było od zawsze, ale z powodu zmiany firmy przekazu, zaczęliśmy się nimi szerzej interesować, a co za tym idzie, również baczniej przyglądać się zabawkom.

Tagi ,
Read More

Puzzle

puzzlePuzzle to bardzo specyficzna zabawka dla dzieci. Nie będę opowiadał o ich historii, choć ta również jest pasjonująca. Ważne, że te poszatkowane maszynowo kartoniki są jednym z najbardziej popularnych typów zabawek na świecie. Wprawdzie gadżety elektroniczne i nowoczesne zabawki spowodowały spadek zainteresowania tradycyjnymi zabawkami dla dzieci, w tym również puzzlami, ale te ostatnie cały czas są dostępne na półkach sklepowych, a wybór de facto jest jeszcze większy.

Dla najmłodszych puzzle to szansa na rozwój wyobraźni przestrzennej, bo wszak dopasowanie nawet kilkunastoczęściowej układanki wymaga użycia nie tylko wzroku. Przy okazji układanie puzzli zwiększa zdolności psychomotoryczne, natomiast gra taka, jako bardzo spokojna, wycisza emocje dziecka i uczy je nad nimi panować. To ważna umiejętność, którą zresztą można rozwijać również później układając większe zestawy. Na puzzlach dla najmłodszych zwykle przedstawiane są postaci z bajek albo proste rysunki. Im zaś zestaw większy, tym mniejsze elementy i większa szczegółowość obrazu.

Dla dzieci w wieku szkolnym doskonałe są większe zestawy: od kilkuset do tysiąca kilkuset elementów. Ułożenie tego jest sztuką, tym bardziej że pojedyncze puzzle mają tendencję do wskakiwania do odkurzaczy. Układanki rozwijają zdolności przestrzenne, ale co najdziwniejsze, również emocjonalne. Udowodniono naukowo, że pasjonaci puzzli (obecni i ci, których pasja wygasła w wieku kilkunastu lat), lepiej panują nad emocjami, są spokojniejsi i ogólnie lepiej sobie radzą z uczuciami. To sporo, jak na fakt, że wystarczy tylko skończyć jakieś puzzle.

Najstarsi mogą oczywiście porwać się na zestawy składające się z kilku tysięcy elementów, ale to już trudno potraktować jako zabawki dla dzieci- to już zestawy dla profesjonalistów, choć dzieciom oczywiście też wolno próbować swoich sił. Po prostu to już jest trudna sztuka.

Puzzle ustępują elektronice, a szkoda. Dzięki różnorodnym motywom stanowią często jakby dodatek do pasji dziecka- modelarze kupują puzzle z samolotami, miłośnicy zwierząt- z psami lub końmi, marzyciele marzą o złożeniu obrazu „błękitne niebo nad chorwackim morzem, czyli wszystkie odcienie niebieskiego”- niektórym się to udaje. Radość jest wielka, a rozwój dziecka w trakcie układania dostaje niezłego kopa.

Tagi , ,
Read More

Elektronika dla dziecka

chlopczyk-z-laptopoemPierwsze zabawki elektroniczne nie przypominały w niczym tego, co dziś za parę złotych można kupić w hipermarkecie. Sam pamiętam futurystyczny radiowóz, którego moc obliczeniowa wystarczała jedynie do uruchomienia wbudowanego głośnika i sterowania (oczywiście autonomicznie, a nie przeze mnie) czterema kołami. Nawet nie wiem czy taką moc obliczeniową daje się wyrazić w jakiejś sensownej jednostce.

Potem przyszła era elektronicznych zwierzątek, tamagotchi. Cóż, tez szału nie było, bo monochromatyczne wyświetlacze były dość statyczne. Dziś przeciętny telefon może uruchomić kilkanaście do kilkudziesięciu programów, które mają działać tak samo, ale już graficznie są o niebo lepsze. Różnica jest taka, że szkoda mówić.

Gdzieś w międzyczasie pojawiły się przenośne konsole do gier, które były 2 razy większe niż PSP i obsługiwały zwykle albo węża, albo tetris. Tyle elektroniki. Co zamożniejsi mogli sobie pozwolić na GameBoya w którejś z lepszych wersji, a dziś za coś, co nazywa się tabletem edukacyjnym można zapłacić od około 100 złotych.

Abstrahując od jakości i znaczenia takich zabawek, sama technologia wykorzystana przy produkcji, w porównaniu z tamagotchi, to jakaś era kosmiczna.

Same urządzenia natomiast zaprzęgane są do tego, żeby wyświetlić obrazek jabłka i podpis. Cóż. Znów szału nie ma. Co bardziej zaawansowane urządzenia pozwalają uczyć się tabliczki mnożenia albo rozwiązywać proste łamigłówki słowne. Prawdę mówiąc, wszystko to, co dziś odbywa się na tego typu urządzeniach, dawniej działo się w „realu” i też było nieźle. Jest to argument dla krytyków takich urządzeń i to trzeba przyznać, wcale silny.

Z drugiej strony, w świecie komputerów obsługa najprostszej nawet elektroniki też powinna być potraktowana jako swoista umiejętność. Można dyskutować, czy dwa lata to dobry punkt, żeby tę naukę zaczynać, ale ostatecznie radość dziecka jest ważniejsza. Inna sprawa, że zwykle nie trwa długo, bo nawet najlepsze tworzywo sztuczne chroniące wrażliwą elektronikę nie ma długiego życia w rękach dzieci.

Dla zabawek elektronicznych znalazłoby się kilka zastosowań, należy jednak znaleźć umiar. Dziecko musi mieć też kontakt z innymi zabawkami, żeby mogło rozwijać się bardziej wszechstronnie, bo na przykład na wyobraźnię minikomputery praktycznie nie działają.

Tagi , ,
Read More
content top