pluszakiNic nie jest wieczne, a tym bardziej zabawki w rękach dziecka. To, jak długo dziecko będzie bawiło się daną zabawką, zależy przede wszystkim od dwóch podstawowych czynników: od tego, jak szybko się znudzi oraz od tego, ile zabawka jest w stanie wytrzymać. Wprawdzie zabawki dla dzieci są wykonywane tak, aby dzieci mogły się nad nimi dość intensywnie pastwić, ale mimo wszystko, zwłaszcza zabawki elektroniczne i mechaniczne, mają swoje granice wytrzymałości.

Najtrwalsze paradoksalnie są pluszaki. To, co prawda nie oznacza, że ulubiony miś przetrwa dwadzieścia lat i posłuży następnemu pokoleniu, ale takie zabawki, nie dość, że rzeczywiście mogą sporo znieść, względnie łatwo można naprawić, więc nie ma wielkiego bólu i płaczu, jak się urwie łapka misia albo jego głowa.

Całkiem nieźle na tle innych zabawek wypadają też klocki. Problem z nimi polega na tym, że trwałe są wszystkie klocki z osobna, ale cały zestaw już nie. Pojedyncze elementy można łatwo zgubić albo czasem zjeść, jak się jest dzieckiem, a bez niektórych części cały zestaw ma, delikatnie mówiąc, kiepski wygląd. Niemniej jednak klockami spoza zestawu też można się nieźle bawić i zbudować z nich coś fajnego, i właśnie dlatego można powiedzieć, że klocki są trwałe, bo złamać ich nie da się bez problemu.

Podobnie rzecz ma się z puzzlami i podobnymi układankami. Tu jednak zdecydowanie prościej jest zgubić pojedynczą część, a skończyć bez niej zabawy nie sposób. Tu więc nie ma znaczenia, ile wysiłku trzeba włożyć w zniszczenie jednego fragmentu układanki, bo po jego zniszczeniu całość zdecydowanie traci na atrakcyjności.

Najmniej dziecioodporne są zabawki elektroniczne. Wszystkie niby-tablety i niby-komputery w obudowach z kruchego tworzywa sztucznego mają mocno ograniczoną żywotność, przynajmniej jeśli w porę nie powstrzymamy niszczycielskiego żywiołu w postaci kilkulatka. Elektronika ma również tę wadę, że szkodzi jej wilgoć, a i do zabaw w piaskownicy nie nadaje się od razu. To znaczy po drugim uderzeniu o murek można już tablet nazwać łopatką, ale chyba nie o to chodziło producentom.

Wszystko to może mieć znaczenie, jeśli staramy się znaleźć najfajniejszy prezent dla dziecka, ale zawsze trzeba pamiętać, że każdy dzieciak jest inny- inaczej dba o zabawki, innymi lubo się bawić. Chciał, nie chciał, jakoś trzeba się do tego dopasować.

Tagi , , , ,

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *